Pallotyński Ośrodek Powołań "Apostoł"

Pax Christi!
  • Start
  • Aktualności
  • Pallotyni
    • Słowo wstępne...
    • Kim Jesteśmy?
    • Nasz założyciel - św. Wincenty Pallotti
    • Dzieło św. Wincentego Pallottiego
    • Skąd wzieli się Pallotyni?
    • Rozwój Stowarzyszenia
    • Cel Księży i Braci Pallotynów
    • Struktura Stowarzyszenia
    • Pallotyni w Polsce
    • Zadania Pallotynów
    • Polscy Pallotyni na misjach
    • Nasze domy
    • Jak zostać Pallotynem?
    • Kto może zostać Pallotynem?
    • Co to jest Postulat?
    • Co to jest Nowicjat?
    • Semianrium
    • Dzień w Semiarium
    • Głos Postulantów
  • Jak zostać Pallotynem?
  • Nasze propozyjce
  • Galeria
  • Kontakt
Menu główne
  • Start
  • Aktualności
  • Słowo wstępne...
  • Jak zostać Pallotynem?
  • Pallotyni
  • Nasze propozyjce
  • Galeria
  • Linki
  • Kontakt
Start Pallotyni Semianrium

Semiarium

PDF Drukuj Email

Wyższe Seminarium Duchowne – formacja. ludzka, intelektualna i pastoralna.

„Seminarium to określony czas i miejsce, ale to przede wszystkim wspólnota wychowawcza w drodze.”

– Jan Paweł II

Seminarium to miejsce modlitwy, nauki, zdobywania doświadczeń i czas wszechstronnego rozwoju. Nie jest to tylko zwykła uczelnia wyższa. Aby „dostać się” tutaj trzeba najpierw przejść pozytywnie weryfikację powołania we własnym sumieniu. Jest to też czas na kolejne pytania i odpowiedzi.
Seminarium to wspólnota ludzi. Patrząc z zewnątrz to grupa kilkudziesięciu młodych ludzi – kleryków, Profesorów i Wychowawców oraz innych Kapłanów i Braci. Nie mogłoby ono funkcjonować bez posługi Sióstr Pallotynek i pracy ludzi świeckich.

Seminarium to czas rozwoju duchowego i pallotyńskiego. Celem formacji duchowej jest związanie życia osobistego każdego z kleryków z Mistrzem – Jezusem Chrystusem. Służą temu: codzienne Eucharystie, adoracje Najświętszego Sakramentu, częsty sakrament pokuty, comiesięczne dni skupienia (dzień odnowy duchowej i pogłębienia życia wspólnotowego), codzienna medytacja Pisma Świętego i modlitwy wspólnotowe, czytanie duchowne, studium filozofii i teologii oraz osobista modlitwa. Nad tą formacją czuwają przede wszystkim ojcowie duchowni (kierownicy w powołaniu) i spowiednicy.

Seminarium to czas studiów. Przygotowując się do pełnienia odpowiedzialnych funkcji w służbie Kościoła, w imieniu Chrystusa, klerycy zdobywają szeroką wiedzę z zakresu filozofii (dwa lata) i teologii (4 lata). Możliwością poszerzenia wykładów są sympozja – organizowane na miejscu i wyjazdowe, kursy dokształcające i spotkania z ludźmi znanymi i cenionymi w życiu Kościoła (i nie tylko). Pomocą służą szerokie zbiory biblioteczne, pracownia komputerowa, kursy językowe (także zagraniczne) itp. Obok przedmiotów wspólnych dla wszystkich seminariów poznajemy także przedmioty związane z charyzmatem pallotyńskim.

Seminarium to formacja pastoralna, czyli praktyczne przygotowanie do posługi słowa, ewangelizacji, liturgii i współpracy ze świeckimi. Klerycy uczą się pracy w duszpasterstwach specjalistycznych. Służą temu praktyki roczne i wakacyjne w środowiskach ludzi młodych, dzieci i starszych; wśród chorych (ociemniałych), uzależnionych, więźniów; w ruchach katolickich i pielgrzymów.

„Jesteście tu po to, Drodzy Alumni, aby Was Duch Święty ukształtował na pomocników Boga w rozszerzaniu na cały świat zbawczego dzieła Chrystusa.”- Jan Paweł II

Seminarium to też czas rozwoju ogólnoludzkiego. Obok pracy indywidualnej każdy z kleryków ma możliwość poznawania współczesnego przez studium pozycji naukowych i popularno-naukowych z interesujących go dziedzin, przez wyjazdy i wycieczki krajoznawcze, wspólne i indywidualne wyjścia do kina, teatru, opery itp. Do Seminarium zapraszani są także ludzie kultury itp. Ogromnym polem popisu jest kilkanaście grup zainteresowań. Są wśród nich m.in. grupa powołaniowa, misyjna, ewangelizacyjno-modlitewna, oazowa, miłosierdzia, harcerska, sportowa (także drużyna piłkarska), teatralna i inne. Klerycy mają dostęp do internetu, kilku boisk sportowych i basenu. Każdy ma możliwość rozwoju własnych zainteresowań. Co roku (od ponad 51 lat) klerycy piszą, reżyserują i występują w Misteriach Męki Pańskiej i sztukach jesiennych.
W dążeniu do podstawowego celu – kapłaństwa jest kilka „przystanków”. Na trzecim roku studiów klerycy zostają wprowadzeni w posługę lektora – posługę stołu Słowa Bożego.

"Lektorat to bardzo ważne wydarzenie dla mnie. Towarzyszy mi świadomość, że mną, nieudolnym, posługuje się Bóg w proklamacji Słowa Bożego. Gdy jest czytane Słowo Boże, wtedy sam Bóg przemawia”. Kl. Zbyszek SAC

A na czwartym w posługę akolity – posługę stołu Eucharystii.

"Jestem coraz bliżej ołtarza, przygotowuję chleb i wino, które podczas konsekracji staną się prawdziwym Chrystusem. Jestem szafarzem nadzwyczajnym Eucharystii, mogę dawać Jezusa tym, którzy Go kochają, którzy Go pragną, drżącymi rękoma podaję ludziom Tego, który mnie wybrał i ukochał. Przez cały czas nie opuszcza mnie myśl, że Bóg mi się powierzył, jak wielce mi zaufał, jak dużo jeszcze muszę pracować nad sobą, abym Go nie zawiódł". Kl. Piotr SAC

Na koniec roku piatego mają miejsce wieczna konsekracja i święcenia diakonatu.

„Wieczna profesja była przypieczętowaniem tej pierwszej, ale zupełnie inaczej przeżywana. Wzruszenie przepełnione radością. Może to dziwne, ale przez całe lata formacji, nigdy nie miałem wątpliwości, że chcę być pallotynem. Może nie powinienem tego pisać, bo jest to moje osobiste przemyślenie, ale na dzień dzisiejszy jestem głęboko przekonany, że pallotyni są najlepszym zgromadzeniem, są dla mnie prawdziwą rodziną”. – Ks. Artur SAC

„Niezmiennie widzę, że przyrzeczenie wierności, które mam realizować w każdej chwili mojego życia, w każdym dniu i czynności, jest związane nierozerwalnie z krzyżem Chrystusa. Jeszcze dziś słyszę słowa z wiecznej konsekracji: «przyjmij krzyż». A w swojej ułomności muszę powstawać wciąż na nowo i powracać do Chrystusa – On najlepiej wie, do czego mnie przeznaczył. I Jemu oddaję całego siebie”.
– Ks. Piotr SAC

Zwieńczeniem drogi są święcenia kapłańskie. Nowo wyświęceni kapłani wyruszają na cały świat, aby nieść Chrystusa. Przygotowało ich do tego Seminarium...

Największa radość...

Jak wybrać tę NAJ? Wielkich radości (i małych) – jak do tej pory doświadczyłem w Stowarzyszeniu wiele, a już wyobrażam sobie, że to, co przyjdzie po święceniach kapłańskich będzie – choć trudne, ale... to dopiero będzie radość!

Jakaż to musi być radość – sprawować Eucharystię. Jeden z kapłanów – po kilkugodzinnej posłudze w konfesjonale przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia – powiedział mi, że warto było zostać kapłanem choćby po to, by towarzyszyć nawróceniu jednej, jedynej osoby...
„Godność kapłańska jest cudem”. To zdanie wyczytałem podczas Okresu Wstępnego. Oczekiwanie na tę godność – to jest największa radość kleryka!

Co towarzyszy klerykowi pallotyńskiemu podczas tego radosnego oczekiwania? Co go może zaskoczyć? Mnie zaskoczyła:

"Normalność. Może to i absurdalne, że normalność może być zaskoczeniem, ale przyznajmy, że różne krążą opinie o sposobach wychowywania młodych adeptów kapłaństwa. Wiele moje uszy słyszały od kleryków z innych seminariów czy zgromadzeń, wiele różnych, dziwnych rzeczy mówili mi o seminariach nawet najbliżsi – szczególnie starsi – tuż przed wstąpieniem. Jednak to, czego doświadczyłem w Wadowicach i Ołtarzewie – to po prostu normalność. Wielu kleryków pallotyńskich mówi, że w seminarium czują się, jak w domu. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem jednym z takich, bo np.: miałem możliwość wyjazdu zawsze wtedy, gdy rzeczywiście była taka potrzeba (osobiście nigdy nie usłyszałem w tej kwestii słowa „nie”); zawsze, gdy było trzeba, mogłem lekko zmodyfikować swój plan dnia, zjeść posiłek z niespodziewanymi gośćmi, obejrzeć dobry mecz późnym wieczorem... Oczywiście w tej „normalności” znalazłoby się parę zgrzytów, trudnych spraw czy decyzji, ale jestem przekonany, że wynikały one raczej z nieporozumień czy słabości niż z czyichś „nienormalnych” zasad...
Wolność, zaufanie przełożonych, stawianie na dojrzałość. Jakże wiele wspaniałych rzeczy może robić kleryk pallotyński! Musi tylko chcieć i dobrze wiedzieć, czego chce. Wtedy może liczyć nawet na to, że wciągnie w dobrą sprawę przełożonych! Niekiedy było to dla mnie strasznie trudne, niekiedy się gubiłem, gdy musiałem sam zdecydować czy zaproponować: co, jak i kiedy zrobić...
W Seminarium nigdy nie czułem się ścigany. Miałem jasno postawione wymagania i wiedziałem, że ich wypełnienie wniesie raczej tylko dobro w moje życie, w życie wspólnoty i da spokojny sen wielu ludziom. To chyba zawsze mnie motywowało, współbracia, przełożeni liczyli na mnie. Ludzie, do których pójdę, liczą na mnie.
Najważniejszy w Seminarium jest kontakt z Bogiem i wiadomo, że gdy on dojrzeje, wtedy nie trzeba się o nic niepokoić, niczego i nikogo się obawiać. Przez ostatnie siedem lat życia czułem, jak bardzo zależało moim formatorom na tym, bym ciągle – w wolności – dojrzewał w mojej relacji z Bogiem i by z niej wynikały wszelkie moje decyzje"...
- Ks. Paweł SAC

Adres Seminarium:

Wyższe Seminarium Duchowne
Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego
ul. Kilińskiego 20,
05-850 Ożarów Mazowiecki

http://www.wsdsac.pl

 

Copyright © 2009 Pallotytński Ośrodek Powołań "Apostoł".
All Rights Reserved.

Designed by Donat Jaroszewski.